Wydawnictwo Liberi Libri jest młodym, niespełna dwuletnim wydawnictwem. Publikują w całości na wolnych licencjach. Również książki nominowane do nagród. Trzymamy za nich kciuki.

 

 

 

Przedstawiciele wydawnictwa pojawili się na organizowanych przez Bibliotekę Otwartej Nauki w Centrum Cyfrowym warsztatach dla redaktorów czasopism naukowych. Wspólnie wypracowaliśmy model prawny dla wydawnictwa, które w całości zdecydowało się publikować na wolnych licencjach: Creative Commons-Uznanie Autorstwa. Książki przez nie wydawane przechodzą pełen proces recenzyjny.

Model otwartego wydawnictwa jest bardzo konsekwentny: drukowanych jest jedynie 30 egzemplarzy publikacji, z czego większość trafia do Państwowych bibliotek, a resztę otrzymuje autor. Publikacje dostępne do pobrania na stronie Liberi Libri lub platformie Google Books. Koszty dystrybucji odpadają. Dotarcie  czytelników do tekstu zapewnia natomiast bezpłatny dostęp, możliwość dalszego przetwarzania, ważna z punktu widzenia innych naukowców i wydawnictw, a także obecność publikacji w bibliotekach.

Niekiedy jednak autorzy, nieufni wobec idei otwartego dostępu, mogą mieć wątpliwości, czy warto publikować wyniki swojej pracy w internecie na wolnych licencjach.

Jak jednak wyjaśnia Dominika Karaś, „autorów skutecznie przekonują przykłady książek publikowanych w  Liberi Libri, do których między innymi należy książka prof. Matczak czy książka prof. Cieciucha, która znalazła się wśród finałowej trójki najlepszych psychologicznych książek naukowych w 2013 r., jako książka nominowana do Nagrody Teofrasta”.

Rzetelność publikacji w Liberi Libri jest zapewniona poprzez system recenzji: każda książka publikowana jest wraz z dwiema imiennymi recenzjami innych naukowców (w stopniu co najmniej doktora habilitowanego), których wskazuje autor. Książka wydana w Liberi Libri posiada także numer ISBN nadany przez Bibliotekę Narodową (nie różni się pod tym względem od publikacji wydanych w tradycyjnym obiegu), a jeśli jest to monografia, to zgodnie z regulacją Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, autor otrzymuje za nią 20 punktów.

Pełną wersję case study przeczytacie na blogu Creative Commons:

tekst: Filip Rak